The Prodigy (Warszawa 2010)
Relacje
22 maja, Warszawa, TorwarPo raz kolejny w Polsce, a pierwszy w Warszawie, zagościła brytyjska gwiazda sceny elektronicznej, The Prodigy. Jeszcze przed wejściem na Torwar dało się zauważyć różnorodność fanów grupy – nie brakowało oczywiście mniej lub bardziej udanych kopii frontmana, jednak w przeciwieństwie do publiczności wielu innych kultowych zespołów, stanowili oni mniejszość wśród zainteresowanych. Dało się zauważyć nie tylko zwykłych śmiertelników oraz przedstawicieli różnych subkultur, od mrocznych gotów po dżentelmenów w dresach , lecz nawet panie w średnim wieku z dziećmi. Wskazuje to na niezaprzeczalnie szeroki „zasięg rażenia” Brytyjczyków, który zaskarbili sobie wśród międzynarodowej publiczności nie tylko pozytywną bombą energetyczną, jaką niesie ze sobą ich twórczość, lecz także bezpretensjonalnością muzyki typowo imprezowej, nigdy nie pretendującej do poruszania ważkich politycznie czy zgłębiających ludzkie emocje tematów. I faktycznie, oczekując na sobotni koncert nawet goci wydawali się pozytywnie nastawieni do rzeczywistości.
Dzisiaj na stronach 

