Animals [1977]

Okładka utrzymana w ciepłych barwach zachodzącego słońca przedstawia latającą świnię nad budynkiem londyńskiej elektrowni Battersea, symbolu państwa kapitalistycznego. Ten sympatyczny latający zwierzak został zapożyczony z klasycznej dziecięcej rymowanki The Flying Pig i stanowi metaforyczny obraz człowieka w nowoczesnym społeczeństwie. Nadmuchiwana świnia zagościła u Pink Floyd na stałe i towarzyszyła grupie na koncertach właściwie do samego końca. Przedstawienie schematów ludzkich zachowań za pomocą zwierząt (na płycie są to: świnie, psy i owce) nieuchronnie kojarzy się z powieścią Folwark zwierzęcy, lecz nie jest to do końca właściwe skojarzenie. Powiązania są bardzo luźne, a George Orwell nie posiada przecież monopolu na stosowanie zwierzęcych alegorii.

Płyta posiada budowę klamrową. Jej początek i koniec stanowią dwie części prostej pioseneczki Pigs On The Wing, która początkowo miała ukazać się w całości z solówką Snowa White'a (zaprzyjaźnionego muzyka sesyjnego) łączącą te dwa fragmenty. Łagodny, miłosny tekst zaśpiewany przy akompaniamencie wyłącznie gitary akustycznej stanowi przeciwwagę dla pozostałych zjadliwych i rozbudowanych muzycznie kompozycji. Dwa z trzech utworów powstały już w trakcie prac nad Wish You Were Here. Sheep znane wcześniej jako Raving And Drooling oraz Dogs skomponowane pod nazwą You Gotta Be Crazy.

Pies jest rodzajem karierowicza, który dochodzi do celu wszelkimi możliwymi sposobami. Kiedy ktoś będzie próbował mu w tym przeszkodzić, on z przyjemnością wbije śmiałkowi nóż w plecy. Ostatecznie jednak zostaje pokonany, bo przecież takich ludzi jak on jest więcej, a każdy z nich sobie wzajemnie szkodzi. Owce to z kolei ludzie prości, ulegli i bojaźliwi. Zachowują się zgodnie z tłumem, całkowicie podporządkowując się odgórnym wymogom. Gdy jednak sytuacja staje się nadzwyczaj ciężka, są one w stanie sprzeciwić się i doprowadzić do buntu. Wzorem dla świń była Mary Whitehouse, działaczka Narodowego Stowarzyszenia Widzów i Słuchaczy, która w roku 1967 zaatakowała Pink Floyd widząc w nich propagatorów LSD, wolnego seksu i wszelkiego możliwego zła. Świnie są więc ludźmi nadającymi sobie prawo rzecznika dobra społecznego, bezpodstawnie osądzającymi ludzi i decydującymi za nich. To wzór przywódców narodowych i religijnych, ludzi biznesu i wszelkich nadętych wyróżniających się jednostek.

Podczas pracy nad tą płytą po raz pierwszy Roger całkowicie przejął nadzór nad produkcją. Reszta muzyków nie pozostała jednak bez winy. Większość nie była w stanie wnieść nic nowego do pomysłów Rogera, chociaż narzucona reszcie zespołu dominacja bez wątpienia do tego nie zachęcała. W każdym bądź razie, jest to pierwszy album, w którym wszystko od okładki, przez teksty (które i tak od kilku lat jedynie on tworzył), aż do brzmienia każdego instrumentu są zgodne z zamysłem "mistrza Rogera".

[ Wróć ]